DRZWI MARWINA 1

DRZWI Z DRZEWA MARWINA 1
DRZWI Z DRZEWA MARWINA 1_1
DRZWI Z DRZEWA MARWINA 1_2
DRZWI Z DRZEWA MARWINA 1_3
DRZWI Z DRZEWA MARWINA 1_4
DRZWI Z DRZEWA MARWINA 1_5

 

Dawno, dawno temu Pradziad MARWIN przemierzał świat, w poszukiwaniu przygód, odpowiedzi na nurtujące go pytania, a nade wszystko w poszukiwaniu dziedzictwa, które mógłby pozostawić swoim potomnym. Ze swych podróży przywoził masę pięknych wspomnień i historii, które mógłby opowiadać naprawdę wytrwałym słuchaczom. W trakcie swych wojaży Pradziad MARWIN z zapałem zbierał również nasiona różnych egzotycznych, jemu współczesnych, a dziś już nie istniejących roślin. Jako wielki miłośnik drzew – życiodajnych, długowiecznych, dumnych i pięknych organizmów, Pradziad uzbierał piękną kolekcję nasion tych nieocenionych przedstawicieli przebogatego świata roślin.

Kiedy MARWIN zapragnął spokoju, wybrał najpiękniejsze miejsce, spośród tych, w których kiedykolwiek był. Tam właśnie założył dom, a na otaczającej go rozległej ziemi posadził drzewa z uzbieranych nasion.

Pradziad miał dzieci, a one miał swoje dzieci i tak założony przez niego dom napełniał się ludźmi, ich różnymi osobowościami, temperamentami, talentami. Jak by tego było mało do domu MARWINA z różnych stron świata ściągali goście – różnorakie pomniejsze i większe persony, które Pradziad poznał podczas swoich wojaży. Każdego wieczora w pięknym, niezwyczajnym domu tego obieżyświata, goście i domownicy zasiadali do znakomitej kolacji. MARWIN popalając ze swej fajeczki aromatyczny tytoń, snuł opowieści, pobłażliwie uśmiechając się spod swoich bujnych, rudych wąsów do wpatrzonych w niego, magicznie oświetlonych blaskiem ciepłych płomieni figlujących w kominku, słuchaczy.

Jedna z opowieści dotyczyła wielkiego planu Pradziada o jego dziedzictwie. Uknuł on sobie, że pewnego dnia, ktoś w kogo żyłach będzie płynęła jego wzburzona marwinowska krew, dostąpi zaszczytu ścięcia drzew bogato rozsadzonych po należącej do niego ziemi. Należy dodać, że nikt, kto spacerował i spaceruje po tym terenie nie wiedział i nie wie, jakie to są drzewa, bo dziś już takich nie ma.

I tak oto my, potomkowie wielkiego MARWINA, prowadząc naszą wypełnioną twórczym, niespokojnym duchem Pradziada Pracownię w domu przez niego założonym, staliśmy się tymi, którzy znaleźli naprawdę wart jego planu, sposób na wykorzystanie drzew, a tym samy mogliśmy rozpocząć ich powolny wyrąb.

Z drewna pochodzącego z  jednego z drzew Pradziada, zrobiliśmy niezwyczajne, godne planu przodka drzwi. Te, które widać na poniższych zdjęciach zdobią już czyjeś wnętrze. Jednakże drzew ci u nas dostatek, więc możemy wykonać drzwi np. z innego naszego drzewa…

Zapraszamy więc do zamówienia innych drzwi sosnowych (bo z tego drzewa są w rzeczywistości wykonane), malowanych ręcznie w najpiękniejsze jedno- lub wielobarwne słoje a'la tajemnicze i bajkowe gatunki drzew naszego Pradziada. Cena – w zależności od wymiaru, użytych materiałów i wkładu pracy twórczej pracowni – od 650 zł za sztukę (tyle kosztowały te, które widać na zdjęciach).