Spaghetti bolognese

Dziś akurat przygotowuję spaghetti, a że jest to absolutnie pyszne danie postanowiłam podzielić się moim sposobem jego przygotowania. Roboczo nazwałem je „Spaghetti bolognese”, jednak zgodność z autentycznym włoskim przepisem jest raczej umowna, gdyż prawdziwą bolońską pastę przyrządza się z pulpecikami (przepis na takie spaghetti też mam w swoich zasobach i kiedyś się nim z Wami podzielę).

Póki co weźmy się za prościutkie i szybkie bologneze, które moja rodzina uwielbia. Trudno się zresztą dziwić -  coś co jest z makaronem i z pomidorami nie ma prawa być nie dobre, stąd mam nadzieję, że taki przepis Wam się przyda.

Na porządny obiad dla 4 osób potrzeba:

Ok. 500 g mięsa mielonego (wedle uznania i preferencji: wieprzowe, wieprzowo-wołowe, wołowe, indycze)

1 duża marchewka

1 mała pietruszka (korzeń)

Duża cebula

Pół główki czosnku

3 puszki pomidorów w zalewie (bez skórek, w całości lub w kawałkach)

Wołowa kostka rosołowa, słodka mielona papryka, czosnek granulowany, oregano, pieprz czarny, sól, cukier

Łyżka masła i olej do smażenia

Makaron spaghetti

Mięso podsmażamy na rozgrzanym oleju, którego ilość zależy od rodzaju użytego mięsa (wieprzowe jest najtłustsze) i od tego, czy aktualnie jesteśmy na diecie, czy nie (moi mężczyźni najbardziej lubą mięso wołowe smażone na dużej ilości oleju). Mięso smażymy do chwili, aż przestanie być surowe (różowe), następnie wraz z całym tłuszczem i sosem z patelni przekładamy je do dość wysokiego garnka i podlewamy wodą – ok. pół litra - tak by lekko przykryła mięso. Do garnka dodajemy też kostkę rosołową, po pół paczki słodkiej papryki, czosnku granulowanego oraz całe opakowanie oregano. Całość dusimy po przykryciem na małym ogniu, aż mięso zmięknie (ok. 20 min), regularnie mieszając. Uwaga: najdłużej trzeba dusić mięso wołowe, a najkrócej indycze, tak więc w trakcie duszenie trzeba próbować czy zmiękło.

Marchewkę i pietruszkę ścieramy na tarce o dużych oczkach, cebulę kroimy w kosteczkę, czosnek przeciskamy przez praskę.

Do podduszonego mięsa dodajemy całą zawartość puszek z pomidorami, wszystkie warzywa i masło. Przykrywamy garnek i znów dusimy na małym ogniu, aż warzywa zmiękną, koniecznie mieszając od czasu do czasu (uwaga gotujący się sos pomidorowy bardzo pryska!). Jeśli połączone składniki grożą przypaleniem, bo całość zbyt gęsta – podlewamy wodą. Pod koniec gotowania doprawiamy całość do smaku solą, cukrem i świeżo zmielonym pieprzem. Można również dodać ostrej papryki – wedle uznania. Uwaga: jeśli z jakiejś przyczyny smak sosu jest zbyt mało wyrazisty (może się tak zdarzyć gdy warzywa lub pomidory mają za mało smaku) można dodać przecier pomidorowy – dodajemy 1 łyżkę i próbujemy, jeśli to nie wystarczy dodajemy kolejną; może się również zdarzyć, że mięso nie będzie dość aromatyczne, przez co sos będzie mało wyrazisty – wówczas możemy dodać jeszcze jedną kostkę wołową, a gdy problem tkwi w warzywach – dodajemy kostkę warzywną.

Sos wraz z mięsem wykładamy na ugotowany makaron. Danie można posypać tartym serem – najlepiej parmezanem, który jest ostry i fajnie dopełnia smak. Do dekoracji najlepsze jest coś zielonego – gałązki natki pietruszki lub świeżego oregano. Spaghetti najlepiej podać z sałatką ze świeżych warzyw (sałata, pomidory, ogórki, rzodkiewki, szczypiorek, różnokolorowe papryki, cebula i inne świeże warzywa, polane winegretem). Dla czystego sumienia dopiszę, że sałatka to poszarpane sałaty (różne odmiany) i pokrojone warzywa wymieszane w jednej misce lub poukładane na płaskim talerzu, a winegret to mocno wymieszane: oliwa, musztarda, sok z cytryny, odrobina soli, pieprzu i cukru oraz oregano. Nie podaję proporcji, bo składniki na winegret trzeba po prostu połączyć w jednym naczyniu i popróbować. Fajne jest to, że takiego sosu też nie można zepsuć, bo zawsze można dodać czegoś czego brakuje lub przeciwstawnym smakiem zniwelować coś czego daliśmy za dużo i tak do skutku, aż sos będzie wyrazisty i będzie nam smakował. Wracając do pasty, autochtoni z różnych regionów Włoch do dań z makaronem właśnie podają pieczywo pszenne – jako bułkę do łamania lub grzanki, najlepiej czosnkowe (we włoskiej kuchni  jak coś jest bez czosnku to jest podejrzane!). Ze spaghetti z pomidorowymi sosami dobrze komponuje się czerwone wino (najlepiej wytrawne), nie ma jednak jednoznacznych włoskich kanonów w kwestii napojów do tych dań, czyli możecie podać również czerwone wino półwytrawne, jak również białe (wytrawne lub półwytrawne).