Ile wilka w psie?

Nasz syn – dumny właściciel Cocker Spaniela, zaatakował nas ostatnio jedną ze swoich bardzo licznych ciekawostek przyrodniczych. Z cyklu „chcę wiedzieć o psach więcej od innych”, podzielił się z nami przeczytanymi wynikami badań pewnej grupy kynologów. Otóż uporządkowali oni niektóre rasy psów podług wskaźnika cech wspólnych z wilkami. W zastosowanej 15-stopniowej skali, 15 na 15 badanych cech wspólnych miał tylko Haski. Kontynuujący swój naukowy wątek Antonii powiedział dalej z dumą, „że jego spaniel ma 1 punkt, a wasze psy (czyli berneńczyki) he he, w ogóle nie załapały się na skalę, więc nie mają jakichkolwiek cech wspólnych z wilczymi przodkami!”
 

Brawo dla młodego za zainteresowanie (mamy to szczęście, że wykazuje potrzebę poznania czegoś więcej niż tylko słodkiego smaku zwycięstwa nad internetowymi potworami), i choć mogliśmy uznać jego poziom wiedzy na ten temat za wystarczający musieliśmy pociągnąć wątek dalej:
 

- Bo widzisz synku – mówimy – berneńczyki to są takie wilki po naszej stronie.
 

Młody zmarszczył brew na znak zainteresowania plus lekko się skrzywił w ten charakterystyczny sposób, wyrażający - mówiąc w skrócie: „moi starzy to dużo wiedzą i to jest super, ale kiedy wreszcie minie czas, w którym to jak byś się człowieku nie starał, to nie da rady ich niczym zaskoczyć”. A my ciągnęliśmy dalej:
 

- Człowiek tak dobierał najpierw różne rasy psów, a potem krzyżował psy o pożądanych cechach, aż wychował sobie taką owcę, tyle że dużą jak wilk, silną jak wilk i gotową bronić swojego stada jak wilk. Różnica polega na tym, że w stadzie berneńczyka są owce!
 

Wpis ten jest swoistą kontynuacją wątku o Berneńskich Psach Pasterskich, ale z powodzeniem może posłużyć do rozwiania wątpliwości, jakiego (czy z jakiej grupy ras) psa sobie kupić, by nie okazał się krwiożerczą bestią. Możemy śmiało powiedzieć, że berneńczyk nie będzie!