Marwin - blog
Duży pies w domu. Zjawia się, bo rasa mi się podoba, bo znajomi mają i ładnie się zachowuje, bo dodatkowo ma pilnować podwórka. Często się zdarza, że w domu jest już dziecko. Właściwie wiek nie ma znaczenia.
W takim to oto momencie każdy zaczyna się zastanawiać, jak to wszystko poukładać. Najbardziej popularna teoria mówi, że pies powinien zostać przyjacielem dziecka. Ale ta najbardziej popularna teoria ma jedną zasadniczą lukę.
Co najpierw przychodzi Wam do głowy, kiedy myślicie "święta", dla ułatwienia zróbmy sobie - kiedy myślicie "Święta Bożego Narodzenia". Może śnieg? Może choinka z jej bezsporną urodą, urokiem, zapachem? (Nie, ładny zapach to raczej nie!
Wiem! Wiem! Wiem! Wiem już o co chodzi z kupowaniem wielkich telewizorów i jak to zwykle bywa z Dziennikiem Marwina, spieszę Wam o tym opowiedzieć.
Tytułem wprowadzenia, chciałabym abyście przypomnieli sobie ilustrację do bajki o Alladynie. Oto maleńki Alladym stoi przed wielkim Dżinem, wykłębiającym swoją ogromną postać z fikuśnej lampy. Już? Macie to? No, to Alladyn to człowiek przez telewizorem, a Dżin? Na cóż, to zależy co tam akurat dają w programie.
Co to znaczy „wartościowy”, a raczej jaką wartość uznać za naprawdę cenną?
Każdy ma coś, za co drugi nie dałby wiele, ale dla samego posiadacza jest to bezcenne. Odpustowy pierścionek ofiarowany przez pierwszą, podwórkową sympatię, łańcuszek z krzyżykiem po dziadku partyzancie, ciupaga, którą synek przywiózł z kolonii – wszystko tak niewiele warte w powszechnym pojęciu, a jednak szalenie wartościowe.
To, że pewne rzeczy dla nas cenne dla innych są bez wartości nie podlega dyskusji.
Tytułem wstępu pragniemy podziękować wszystkim, którzy nie szczędzą nam komplementów na temat efektów naszej pracy. Wśród nich największą przyjemność, radość i poczucie spełnienia przynoszą nam wyrazy zadowolenia, a nawet zachwytu naszych Klientów. Najlepszym dowodem ich satysfakcji ze współpracy z naszą Pracownią, są kolejne zamówienia. Spieszymy się pochwalić, że żaden z naszych Klientów nie poprzestał na zamówieniu w Marwin Workshop jednego mebla, czy aranżacji jednego pomieszczenia.
Nasz syn – dumny właściciel Cocker Spaniela, zaatakował nas ostatnio jedną ze swoich bardzo licznych ciekawostek przyrodniczych. Z cyklu „chcę wiedzieć o psach więcej od innych”, podzielił się z nami przeczytanymi wynikami badań pewnej grupy kynologów. Otóż uporządkowali oni niektóre rasy psów podług wskaźnika cech wspólnych z wilkami. W zastosowanej 15-stopniowej skali, 15 na 15 badanych cech wspólnych miał tylko Haski.
Dziś chciałabym podzielić się z Wami króciutką praktyczną zasadą, którą bez wątpienia warto stosować w życiu. Otóż według pewnej amerykańskiej teorii doba winna dzielić się na trzy ósemki – 8 godzin pracy, 8 godzin życia oraz 8 godzin snu, takie sobie pozornie oczywiste 3x8. Zostało naukowo, a ściśle rzecz ujmując – statystycznie dowiedzione, że podział doby na trzy ósemki pozwala na spełnione i szczęśliwe życie. I wiecie co, to działa!, bo praktyczne stosowanie tej zasady jest zdrowe i uczciwe wobec siebie i świata.
Jedną z fundamentalnych rzeczy w moim życiu jest wierność. Wierność sobie i bliskim, zasadom i postanowieniom, a nade wszystko wierność partnerowi.
Jakoś tak się w świecie porobiło, że wierność przestała być w cenie. Wręcz fajnie jest zdradzić i się nawrócić, a już najfajniej jest zostać zdradzonym i... wybaczyć. No, wybaczyć jest już SUPER FAJNIE! Na co dzień i od święta jesteśmy utwierdzani w tym, że każdemu może się zdarzyć błąd, no i jakże na miejscu jest wtedy być człowiekiem wzniosłym, który podaje rękę.
Z przyjemnością i niekłamaną dumą informujemy, że nasz mebel „KROWA” został zakwalifikowany do udziału w prestiżowym konkursie Modne Produkty.
Celem tego konkursu jest „prezentacja unikalnych, designerskich i nowoczesnych produktów, które dzięki swej oryginalności i wyjątkowości przyciągają oko”*.
Wszystkie kobiety są małostkowe, tyle że jedne bardziej, a drugie mniej. Problem polega na tym, że dopóki Babeczki nie zdadzą sobie z tego sprawy, nie będą mogły niczego zmienić na lepsze.
Według mnie najbardziej wkurzającą rzeczą jest wmówiony przez telewizyjne feministki syndrom “dziewczyny nie dajmy się i każmy im opuszczać deskę w kiblu”.